Parafia Wojskowa w Zegrzu

Żołnierze Centrum w pielgrzymce na Jasną Górę

15 sierpnia 2014; tekst: szer. kadet Krzysztof Berg

Żołnierze Centrum Szkolenia Łączności i Informatyki uczestniczyli w XXIII Międzynarodowej Pieszej Pielgrzymce Żołnierzy do Częstochowy.

Wyruszyli z Warszawy 5 sierpnia wspólnie z ponad 500 innymi przedstawicielami wszystkich Rodzajów Sił Zbrojnych, aby 14 sierpnia po pokonaniu ok. 330 kilometrów wkroczyć do Częstochowy.
"Było to wyzwanie dla każdego z nas, całą drogę pokonywaliśmy w mundurach i ciężkich, nie zawsze wystarczająco rozchodzonych opinaczach. Zmienne warunki pogodowe również nas nie rozpieszczały. Życie pod namiotami w ciągłej drodze znacząco różni się od dni w koszarach” - stwierdził Paweł, kadet, który w trakcie pielgrzymki pełnił funkcję fotografa.

Trudy marszu wspólnie z Polakami dzielnie znosili przedstawiciele zaprzyjaźnionych armii, a było ich ponad 50, wśród nich najliczniejsi byli Słowacy na czele ze swoim Biskupem Polowym Franciszkiem Rabkiem. Duża reprezentację wystawili również Niemcy, Litwini oraz przedstawiciele Stanów Zjednoczonych.
„Na świecie są tylko dwie potęgi – miecz i duch, w końcu miecz zawsze ulega duchowi” te słowa Napoleona przytoczył ks. bp Józef Guzdek, Biskup Polowy Wojska Polskiego w jednym z kazań, wskazując na ogromną rolę kształtowania właściwej postawy moralnej żołnierzy.
Czas pielgrzymowania był ku temu doskonałą okazją – 12 kapelanów było gotowych, by w każdej chwili wyspowiadać chętnych, bądź po prostu porozmawiać i poszukać odpowiedzi na najtrudniejsze, dręczące ich pytania. W marszu uczestniczyło również 5 kleryków, których zadaniem było prowadzenie różańca i innych modlitw. Codzienne konferencje poruszały wiele tematów, bliskich każdemu żołnierzowi-katolikowi, często prowokowały do myślenia o własnym życiu.
Była to teoria braterskiej miłości. W praktyce, o ludzkiej dobroci i wielkim sercu przekonać się mogliśmy przechodząc przez wsie i miasteczka, gdzie gospodarze gościli nas ciepłą strawą i upieczonymi przez siebie słodkościami. "Najwięcej otrzymywaliśmy od najuboższych, to wspaniałe uczucie być goszczonym przez ludzi w czasie drogi, staraliśmy się odwdzięczyć jak mogliśmy - najczęściej po prostu oddawaliśmy słodycze i nasze zimne racje żywnościowe" - powiedział chor. Tomasz Paszkiet dowódca grupy kadetów. Mieszkańcy byli bardzo przychylnie nastawieni do żołnierzy idących z pielgrzymce, wiele starszych kobiet nie potrafiło ukryć wzruszenia roniąc łzę, gdy kolumna przechodziła pod ich domem z piosenką na ustach.

"Jako żołnierze rzadko mamy możliwość być tak blisko społeczeństwa – to było bardzo miłe, gdy ludzie zapraszali nas do swoich domów i opowiadali swoje historię, poznałem trochę inną Polskę – ubogą, rolniczą, ale za to z ogromnym sercem. Dobro powraca – to jedne z najważniejszych słów pielgrzymki"– stwierdził Jakub, kadet.

W czasie drogi pielgrzymów dwa razy odwiedził gen. broni Edward Gruszka, dowódca Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych, który w krótkiej rozmowie pochwalił kadetów za trud, jaki wkładają w szkolenie oraz zapowiedział dalsze reformy w NSR.

Oprócz pielgrzymów w pielgrzymce uczestniczyli również pracownicy 26 Wojskowego Oddziału Gospodarczego z Zegrza oraz wiele innych osób z zaplecza logistycznego. Odpowiedzialni byli za rozstawienie obozu w czasie marszu kolumny.




Wstecz
Wstecz